Zimowa Wielka Racza z Rycerki Górnej

Zimowa Wielka Racza z Rycerki Górnej

URACZY WAS TAKIMI WIDOKAMI, ŻE HEJ!

Nazwa góry Wielka Racza pochodzi podobno od słowa „raczyć się”. Kilkaset lat temu, ponoć tu właśnie, na granicznym wierzchołku, raczono się winem hucznie świętując zakończenie sporu polsko-węgierskiego o Ziemię Żywiecką. My także raczyliśmy się na szczycie – nie winem a wybornymi widokami na Beskidy, Tatry i Fatry. I taką właśnie bezalkoholową ucztę polecamy każdemu! W zimowy słońcu smakuje doskonale 🙂 .

Mała Fatra z Wielkiej Raczy

Wielka Racza – skąd ta nazwa?

Są oczywiści i inne domysły co do etymologii nazwy Wielkiej Raczy (1236 m n.p.m.). Jedni dopatrują się tu związku z gwarową, żywiecką rajczulą czyli zagrodą dla owiec, które z pewnością na raczańskich halach mogły być wypasane. Inni ze słowem racz czyli ze staropolskim rycerzem. Te hipotezy dodatkowo „zazębiają się” z nazwami okolicznych wiosek – Rajcza i Rycerka. Która jest prawdziwa? Nie wiadomo.

Wielka Racza z Rycerki Górnej Kolonii

Jako punkt startowy naszej wycieczki wybraliśmy Rycerkę Górną Kolonię. Nie wynikało to bynajmniej z faktu faworyzowania „rycerskiej” opcji onomastycznej 😉 Żółty szlak z Rycerki jest najkrótszy, a zależało nam na czasie, bo mieliśmy w planie zrobienie pętelki po Worku Raczańskim, przez Przegibek.
Podjechaliśmy samochodem aż za przysiółek, co oszczędziło nam sporo marszu po asfaltówce. Pierwszy, króciutki fragment naszej trasy biegł dnem doliny, wzdłuż Rycerskiego Potoku. Potem szlak skręcił w prawo, na białą o tej porze roku drogę dojazdową do schroniska.

Rycerski Potok

Od razu po odbiciu z asfaltu, zaczęliśmy łagodnie, ale bardzo konsekwentnie piąć się pod górę trawersując zbocza Wielkiego Przysłopu (1044 m n.p.m.), Obłazu (1042 m n.p.m.) i Wielkiej Raczy. Nachylenie niby nie jest tu duże, ale płasko robi się dopiero po kilku kilometrach, na szczycie.

Wielka Racza - żółty szlak z Rycerki

Wkrótce minęliśmy charakterystyczny zakręt z przejściem przez jeden z dopływów Rycerskiego Potoku. Im wyżej tym widoki były piękniejsze; początkowo na zalesione Beskidy, później także na Tatry.

Żółty szlak na Wielka Raczę
Tatry z podejścia na Wielką Raczę

W takich okolicznościach zawsze sięgam po aparat 🙂 . I prawie zawsze okazuje się, że to jedynie przedsmak tego, co czeka nas na szczycie. Nie inaczej było i tym razem, o czym przekonaliśmy się po około dwóch godzinach marszu.

Wielka Racza

Na szczycie Wielkiej Raczy

Gdy po krótkiej przerwie śniadaniowej w schronisku stanęliśmy na wierzchołku Wielkiej Raczy, roztaczająca się na wszystkie strony świata panorama urzekła nas. Beskidy Mały, Żywiecki, majaczące na horyzoncie Beskid Wyspowy i Gorce, Tatry, Tatry Niżne, Góry Choczańskie, Mała Fatra, Fatra Luczańska – wszystko jak na dłoni!

Schronisko na Wielkiej Raczy
Tatry z Wielkiej Raczy
Polana na Wielkiej Raczy
Wielka Racza - widok na Małą Fatrę

Od dziś Wielka Racza to zdecydowanie nasz No.1 w kategorii beskidzkie widoki.
Widok z polany szczytowej jest znakomity, ale gdyby ktoś chciał jeszcze „bardziej i więcej”, może skorzystać ze znajdującej się tu niewielkiej platformy widokowej. Jej dodatkowym atutem są plansze z opisem panoram.

Wielka Racza - platforma widokowa
Panorama z Wielkiej Raczy

Na szczycie stoi także polsko – słowacko – czeski krzyż pojednania postawiony z intencją „Żebyśmy wszyscy stanowili jedno”. Pomysłodawcą zbudowania tarasu widokowego oraz postawienia krzyża jest Słowak Milan Toman – miłośnik Beskidów Kisuckich (słowacka część Beskidu Żywieckiego), narciarz, zapalony turysta, organizator wielu spotkań turystycznych i orędownik przyjaźni między Słowianami.

Wielka Racza - krzyż pojednania

Na Wielkiej Raczy, która dziś, podobnie jak przed wiekami, jest szczytem granicznym, było bardzo dużo Słowaków. Ku mojej zazdrości, zdecydowana większość na skiturach… Może też kiedyś skorzystamy z tej opcji dotarcia na szczyt. Jeden ze szlaków prowadzących tu od słowackiej strony zahacza o stację narciarską Snow Paradise Veľká Rača Oščadnica. Gdyby skorzystać z wyciągu, tura nie będzie aż tak forsowna…

Pętelka po Worku Raczańskim – nie tym razem

Z Wielkiej Raczy schodziliśmy czerwonym szlakiem z zamiarem powrotu do Rycerki przez Przegibek.

Na Hali na Małej Raczy znowu zatrzymały nas bajeczne widoki. Tym razem pierwsze skrzypce grała „tylko” Fatra. Tatry zeszły na drugi plan.

Hala na Małej Raczy
Widok z Hali pod Małą Raczą
Z Wielkiej Raczy na Małą Raczę

Niestety, gdy na Przełęczy pod Orłem spojrzeliśmy na zegarek, okazało się, że z zaplanowanej pętelki będziemy musieli zrezygnować. Nie przygotowaliśmy się na łażenie po szlakach po zmroku. Cóż było robić? Obiecując sobie powrócić i dokończyć tę trasę wiosną, wróciliśmy do Rycerki po własnych śladach.

Dolina Rycerskiego Potoku

Więcej informacji o naszych wycieczkach w BESKID ŻYWIECKI znajdziecie tu.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Dojazd

Z Karkowa jechaliśmy przez Żywiec, Węgierską Górkę, Milówkę i Rajczę do Rycerki Górnej.

Parking

Tuż przed odbiciem żółtego szlaku z asfaltu dostępny jest bezpłatny parking (49.42529433519182, 19.00777515082164). Gdy przyjechaliśmy był już niestety pełny i zmuszeni byliśmy zaparkować kilkaset metrów niżej za 10 PLN.

Opłaty

Innych opłat brak.

Trasa

Roztoki – Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy
Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy – Wielka Racza granica – Pod Małą Raczą – Przełęcz pod Orłem – pod Małą RacząWielka Racza granica Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy
Roztoki – Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.